poniedziałek, 30 stycznia 2012

No. 35


Rogaliki drożdżowe z masą makową i siemieniem lnianym, jogurt naturalny z ryżem preparowanym, mandarynką i cynamonem


Jogurt Kit Kat

Mmmm te rogaliki chyba wygrały. Na gorąco nie do końca mi smakowały, ale na drugi dzień... Pycha. 

Jogurt dostępny w Biedronce po 1,79 zł. Smakuje jak Fantasia, tylko, że z Pop Choco od Nestle. Kremowy, lekko słodki jogurt i chrupki czekoladowe. Ja jednak wolę zjeść po prostu Kit Kata. W kolejce do spróbowania czekają jeszcze Muller Froop o smaku mango i drugi o smaku kiwi. :)

Byłam dzisiaj na dodatkowym angielskim z siostrą. Zabrałam ją, bo po co ma siedzieć w domu? Żeby się lenić? Zwłaszcza, że w następnym roku idzie do mojego gimnazjum kontynuować naukę. 
Zobaczyła szkołę, poznała i zaimponowała mojej pani od angielskiego, a także przekonała się, że stać ją na tą akurat, angielską klasę. Potem pojechałyśmy do Carrefoura i nabyłam płatki kukurydziane, które uwielbiam, oprócz tego słonecznik łuskany, kaszę kuskus (<3), a także chipsy bananowe. Mniam. 

Kiedy wróciłyśmy nie miałam nawet siły robić obiadu. Barszcz czerwony instant, rogalik z pieczarkami, kukurydzą i papryką, 2 paluszki rybne, ketchup i sałatka wiosenna. Zupka na pierwsze, reszta jako drugie danie i jest okej. 
Obejrzałyśmy film z Nicolasem Cagem, pt. "Seeking Justice". Bardzo mi się podobał, dużo akcji, trzymający w napięciu (choć nie cały czas), zajmujący z fantastyczną grą aktorską. Muszę przyznać, że ostatnio złapałam się na oglądaniu samych filmów tego typu (akcja, thriller), chociaż do niedawna nie znosiłam, gdy na ekranie rozbijały się auta, a ludzie turlali się po podłodze. Widocznie dojrzałam i podchodzę do tego inaczej. Film godny uwagi. Obejrzyjcie, póki ACTA nie zostało ostatecznie wprowadzone. :P
Po seansie, a nawet i w trakcie, miałam straszną chcicę na czekoladę. Wszamałam 3 kochy* białej czekolady z jagodami, zakupionej w Rossmannie, chociaż nie do końca mi smakowała. Zasłodziła mnie straszliwie, sam cukier, więc sięgnęłam po Merci mleczna czekolada (25g), a następnie dobiłam kochą gorzkiej czekolady. Wiem, że to niezdrowe, ale może dlatego, że jestem bardzo zmęczona i jest mi koszmarnie zimno nie mogłam oprzeć się pokusie? Jutro nigdzie nie wychodzę, więc postaram się lekko zjeść. Mama pozwoliła mi ugotować ogórkową na obiad. Tradycyjną, na nóżce albo udku kurczaka (oczywiście obedrę wcześniej ze skóry) z dużą ilością przypraw, zwłaszcza pieprzu. :)

Teraz należałoby zabrać się za jakieś lekcje. Muszę coś zrobić, więc Was żegnam. 
Mam nadzieję, że czeka Was ciepła noc. Trzymajcie się ;)

PS. Wiecie co trzeba zrobić, żeby nie przychodziły mi wiadomości na email o nowych komentarzach?
*kocha - 10g kostka ;)


12 komentarzy:

  1. Czaję się na ten jogurt i czaję. :D
    Też zakupiłam bananowe chipsy. Pychota. ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. Daj rogalika ! :D
    Fajny ten jogurt kit kat, pierwsze o nim słyszę :>
    No właśnie chciałam obejrzeć serial, kolejny odcinek...ale go nie ma :((

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę siostry :(
    Ja nie mam rodzeństwa i musiałam sobie znaleźć przyjaciółkę, którą tytułuje Bratem :D

    Rogal cudny! Daj jednego! :D

    Nie wiemyy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hola hola :D Harówa ale jutro idziemy pić i się bawić. :D
    Trzeba zalać smutki posesyjne i oblać sukcesy. Ze dwa dni Nam zajmie zabawa i dochodzenie do siebie i znów do książek. :)
    Wiem,że życie jest niesprawiedliwie. Ale życie weryfikuje potem nasze osiągnięcia w niesamowicie prozaicznych sytuacjach. :*
    Jest zimno. Trzeba jeść-organizm się boi wymarznięcia i chce się cieższych rzeczy :) Przynajmniej mi.
    Mój kierunek jest specyficzny-jest tyle nauki,że tylko się mhm żeby zapomnieć ile mamy nauki. Uroki pierwszego roku-odsiew robią. :D No zawsze można wybrać Wydział Gier i Zabaw(zarządzanie i takie taaam) albo Wydział Relaksu(na akademiach rolniczych teraz przyrodniczych) czy Wydział Leni Patentowanych(Leśników Polskich).
    Gorzej od Nas ma medycyna i tym sie pocieszamy (huehue) pierwsze lata medycyny pocieszają się że starci medycy mają gorzej(hihi) a starsi medycy pocieszają się że weterynaria jest w ciemnej dupie tyle nauki, tylko że oni kochają zwierzątka i są tam z powołania więc im nie przeszkadza ;)
    Kończę mój nudny wywód i idę się obłożyć notatkami :D Miłego wieczoru! Odpoczywaj(póki możesz huehue)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie jadłam jeszcze tego jogurtu, zapewne mniam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pysznie wyglądają te rogaliki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdjęcia zrobiłam, bo jakoś tak.. post wygląda ciekawiej, prawda? :) A poza tym jak robi się zdjęcia to też bardziej się człowiek stara. A to link do książki - http://lubimyczytac.pl/ksiazka/91658/k :) Jest na prawdę świetna, w pewnym momencie nawet się rozpłakałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. rogaliki! pyszności:P
    zostały mi bo piekłam kremówke:)

    OdpowiedzUsuń
  9. siemię też w nadzieniu czy tylko na posypkę?

    OdpowiedzUsuń